Hocki-klocki karty geograficznej

Chociaż w Europie współczesnej istnieje daleko więcej zagadnień, mogących spowodować wojnę niż przed rokiem 1914, smutny ten obraz, widziany oczami karykaturzysty, przedstawia się wcale wesoło.

Gdyby polityka nie była rzeczą tak nad wyraz smutną w swych następstwach, mogłaby być nawet bardzo wesołą! Te wszystkie bowiem śmieszne epizody, dziwactwa i głupstwa, które w codziennem życiu przeciętnego człowieka zmuszają do ironicznych uwag, spotykamy również w egzystencji narodów, tylko że tym razem chodzi tu o daleko wyższą stawkę.

Zwłaszcza obecna sytuacja polityczna dziwnie nadaje się do sparodjowania. Stworzono bałwana, któremu wszyscy się kłaniają — Ligę Narodów — a równocześnie nikt się z nią nie liczy. Mówi się nałogowo o rozbrojeniu, a wszyscy się zbroją. Swobodę i wolność nazywają zdobyczą XX w., tymczasem robi się wszystko, by ją sprowadzić do minimum. Przechodzi się milcząco koło straszności regimu sowieckiego, rewolucji w Hiszpanji i tylu innych okropności dnia dzisiejszego i twierdzi się, że żyjemy w wieku postępu. Świat współczesny przypomina trochę albo dom złośliwych warjatów, albo też bolesne igraszki źle wychowanych dzieci.

A ileż to powstało nowych centrów niepokoju? Włochy walczą z Jugosławją o Adrjatyk, Austrja, naciskana ze strony Włoch i Rzeszy, „wymiguje się” jak może od swych opiekunów, Węgry dopominają się od Czech i Rumunji o swe dawne terytorja, jakoteż o prawo decydowania o swym królu. Irlandja raz po raz chwyta za broń pod przewodnictwem de Valery. Litwa cierpi na „megalomanję acuta” i żongluje między Rosją a Niemcami; na innym znów odcinku mapy państwa bałkańskie, węsząc w powietrzu burzę, starają się stworzyć silny blok, któryby stanowił mur ochronny. Ale też i biedna, życiem skołatana Marianne francuska znosić musi brutalne zaloty dwóch starających się — Ognistego Krzyża i lewicy.

Nie można powiedzieć, aby obecna sytuacja odznaczała się wybitnym… spokojem! Jedyny sposób, aby żyć w tych czasach, jest… nie przejmować się i czekać, co przyszłość przyniesie.

Jgm.

Niemiecka satyryczna mapa z czasów wielkiej wojny
Oto jak Niemcy wyobrażali sobie wyniki wojny światowej: jak widzimy, potężny „Michel” zadaje sąsiadom na wschodzie i zachodzie tęgie razy, a nawet Anglja znosić musi uderzenie niemieckiej floty. Pomysłowa ta karta geograficzna jest wysoce ciekawym dokumentem historycznym.

Tygodnik AS nr 21, 21 lipca 1935 (s. 31)

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *