Całe społeczeństwo oddało hołd ukochanemu Wodzowi Narodu, którego pamięć żyć będzie wiecznie tam, gdzie tylko bić będzie serce polskie. W każdem naszem mieście staną pomniki, które wskazywać będą i mówić potomnym: „Marszałek Piłsudski zasłużył się dobrze Ojczyźnie” i w rzędzie tych, którzy walczyli o wolność i prawdę, niema większych od Niego w historji całego świata, a może są tylko równi.
Jest jednak napozór drobna dziedzina życia, której ważność dostrzegać może tylko wnikliwy obserwator, lecz międzynarodowe znaczenie tejże właśnie dziedziny musi być u nas docenione. Jest nią filatelistyka: i ona wskazuje nam jedną z dróg, na jakiej Polska może pokazać i udowodnić światu całemu, kim był Marszałek Piłsudski! Drobny kawałeczek papieru, rozchodzący się jednak w miljonach egzemplarzy po całej kuli ziemskiej i przechowywany dziesiątki lat przez zbieraczy, mówi częstokroć więcej, niż niejeden ważny akt państwowy. Wszędzie, gdzie tylko mieszkają cywilizowani ludzie, istnieją tysiące zbieraczy znaczków, zbieraczy, którzy rozumieją, iż znaczki te oddają wszelkie przejawy bieżącego życia politycznego i gospodarczego, wskazują na sławnych ludzi, niezwykłe zdarzenia i t. d., i t. d.
Szkoda wielka, iż dopiero ostatnio zrozumiano u nas, jak wielką można prowadzić propagandę naszego kraju przy pomocy znaczków pocztowych. Niezwykła subtelność w wydaniu wspaniałych znaczków żałobnych jest dowodem, iż dawne zaniedbania zostaną naprawione.
Otwieramy album znaczków polskich: oto marki państw zaborczych z twardym i tak długo oczekiwanym nadrukiem „Poczta Polska”; dalej pierwsze wydanie państwowe, na którem Biały Orzeł rozkłada swe skrzydła, a potem, dla upamiętnienia pierwszego sejmu, serja kilku pięknych znaczków i tu poraz pierwszy głowa Naczelnika Państwa została umieszczona. Obok Marszałka również Paderewski i Trąmpczyński doczekali się wówczas tego zaszczytu. Dalej przeważa na znaczkach polskich godło państwowe lub alegoryczne motywy; z pośród sławnych Polaków widzimy na nich aż do roku 1927 tylko Kopernika, Konarskiego i prezydenta Wojciechowskiego.
Dopiero w roku 1927, na dzień 19 marca, imieniny Marszałka, wydaje Ministerstwo Poczt specjalny znaczek, na którym widnieje Józef Piłsudski w mundurze marszałkowskim, na tle tarczy niesionej przez dwa orły. Nieco później, wobec podwyższenia porta, ukazuje się ten sam znaczek w innej wartości. Teraz już częściej pojawiają się podobizny wielkich Polaków w polskiej filatelistyce, jak: Szopena, Słowackiego, prezydenta Mościckiego, gen. Bema i króla Jana III.
W roku 1928 podczas wystawy filatelistycznej w Warszawie wychodzą dwa znaczki w bloku, przedstawiające Marszałka i prezydenta Mościckiego. Ci dwaj kierownicy nawy państwowej patrzą tu jakby z ufnością na siebie, wiedząc, iż współpraca ich poprowadzi Polskę ku lepszemu jutru! Piękne, artystyczne wykonanie tych marek w bronzowym kolorze zachęciło Ministerstwo do większego rozpowszechnienia ich, ale jako zwyczajnych i w ciemnych barwach, które były później niejednokrotnie zmieniane.
Dnia 6-go sierpnia 1914 r. kompanja kadrowa wyrusza z Krakowa do walki z zaborcą — 20 lat później Polska zjednoczona i potężna upamiętnia tę rocznicę wydaniem najładniejszego pod względem artystycznym naszego znaczka pocztowego. Głowa Komendanta na ciemnem tle, a pod nią orzeł strzelecki na tle liści laurowych i data: 6. VIII. 1914 — 1934 r. Rysunek wykonany przez R. Kleczewskiego, sztych przez Polaka, całość zaś utrzymana w poważnym tonie sepji. Kilka miesięcy później znaczek ten ukazuje się w wartości 25-groszowej o pięknej barwie błękitu.
A teraz, w dniu żałoby narodowej, czarny, mały skrawek papieru obwieści na całym świecie wieść, iż Marszałek Piłsudski nie żyje, i upamiętni tę datę na zawsze. Nie dość na tem, obowiązkiem naszym jest przedstawić życie i czyny naszego Wodza zagranicą i udowodnić wszystkim, czem był Marszałek Piłsudski dla Polski. Albert I, Hindenburg, Harding, Aleksander, król Jugosławji, Lenin również zostali sportretowani na znaczkach żałobnych, ale czy nie byłoby wskazanem wydanie całej serji marek, które oddałyby najważniejsze chwile z Jego życia? Organizacja P. O. W., wymarsz legjonów, powrót z Magdeburga, I sejm, wkroczenie do Kijowa, zwycięstwo pod Warszawą, objęcie władzy i złożenie zwłok w grobach królów na Wawelu — to chwile dziejowe, które polskie Ministerstwo Poczt musi całemu światu uwidocznić w postaci pamiątkowej serji znaczków pocztowych.
W naszej propagandzie zagranicznej, która, jak każda tego rodzaju impreza, pochłania olbrzymie sumy, a jak dotychczas pozostawia u nas jeszcze nieco do życzenia, polski znaczek pocztowy może odegrać pierwszorzędną rolę. Trzeba wziąć pod uwagę, że w krajach cywilizowanych niema nieomal chłopca od 10 do 18 lat, któryby nie hołdował temu kolekcjonerstwu. Widząc artystycznie wykonane znaczki polskie, ze scenami z naszej historji ostatnich czasów, automatycznie miljony chłopców zaznajamiają się z nią i z imieniem Polski, co w przyszłości stanie się podstawą dalszego zainteresowania.
W. Horain
Tygodnik AS nr 13, 26 maja 1935 (s. 8)