Typ kobiety współczesnej

Jalu Kurek. Fot. „AS”.

Nasza ankieta: jaką ona jest i jaką pragnąłbym ją widzieć?

I. Literat: Jalu Kurek

Możnaby się wysłowić w przepastnych aforyzmach, możnaby coś napisać lirycznie i mgliście — ale dlaczego nie powiedzieć tego prosto:

Kobieta współczesna: zgrabna, wygimnastykowana, szczupła, krótkowłosa, nie utleniona, nie pudrująca się. Używa maquillage’u, ust nie czerwieni. Koniecznie sportsmenka, ale, rany Boskie, nie zanadto (a już niech Bóg uchowa — nie lekkoatletka!). Koniecznie musi umieć śpiewać, mniej koniecznie tańczyć. Z umiarem rwąca się do spraw wielkiego świata. Raczej — nie siła biurowa. Powinna znać się na gotowaniu, szyciu, urządzaniu wnętrz. Kobieta oddana mężczyźnie. Miła i miłująca. Rozumnie zazdrosna. Nie histeryczka. Zdrowa. Uczuciowa. Tkliwa (przynosi to jej zaszczyt). Nie lekkomyślna, nie przesadna, dobra. Matka dziecku — dojrzała i światła. Pisze na maszynie, inteligentna. Boże broń, nie działaczka społeczna.

Wobec mężczyzny śmiała, opanowana, wytworna. Wobec męża — nieśmiała. Spojrzeniem i uśmiechem jego koryguje swoją niepewność. Ale koniecznie musi być sobą. Jako indywidualistka nie może ulegać zdaniu mężczyzny; nieznośna jest uległa pantoflarka. Wobec dziecka reprezentuje wysoki kapitał zaufania. Mężowi — nie powszedniejąca, umie latami stale budzić jego żądzę jako kochanka. Ideał żony: być stale kochanką. W drobiazgach przymilna. Oczywiście — wierna. Może mówić dużo, niezawsze zajmująco, ale zawsze ładnie.

Długo jeszcze dałoby się o tem pisać. Kobietę dzisiejszą owiewa dech nowoczesności, ale mimo to w zasadniczym typie podąża ona stale za męskiemi tęsknotami. Cała np. moda kobieca jest kształtowana sugestjami i pomysłami mężczyzn. Mimoto jej kobieca odrębność jest nadal na najlepszej drodze. Piękne obrazki współczesnej kobiety: narciarka wychodzi na trening z dzieckiem na narty, albo: gwiazda filmowa, upłakana z tęsknoty za mężem.

Jaką pragnąłbym widzieć kobietę? Taką właśnie. Co tu dużo mówić — to jest moja narzeczona. W rzeczywistości kobiety bardzo sobie biorą do serca nasze uwagi. Dlatego to piszę. Każda kobieta chce być kochana. A to właśnie pięknieje, szlachetnieje, mądrzeje właśnie od kochającego słowa. Ona to zrozumie. Koniec.

II. Artysta malarz: Kazimierz Jasnoch

Z naszą ankietą o typie współczesnej kobiety przenieśliśmy się na prowincję — do Poznania. Zwróciliśmy się do znanego w sferach towarzyskich Poznania artysty-malarza, p. Kazimierza Jasnocha, z prośbą o podzielenie się z nami na ten niezwykle interesujący temat. Wprawdzie tematem obrazów p. Jasnocha nie są piękne panie, jest on bowiem malarzem rodzajowych scen z życia Kaszub, nie przeszkadza mu to jednak mieć swe wyrobione zdanie o kobiecie. Dla wyjaśnienia dodać jeszcze musimy, że p. Jasnoch jest także kapitanem rezerwy, odznaczonym w bojach o niepodległość krzyżami i medalami. Oddajemy więc głos p. Jasnochowi:

„Jako żołnierz pragnąłbym, by kobieta była jak ten żóraw hutniczy w hutach śląskich, który jak polip chwyta swemi mackami wszelkie metale, złe czy dobre, i przetapia je na użyteczny płyn. Pragnąłbym, by była lekka i płynna, by była tem słońcem, które pobudza wszystko i wszystkich do czynu…

Jako malarz widzę ją inaczej: blondynką, szatynką, brunetką, czarnulką, a przedewszystkiem długonogą — niestety, z tem to trochę trudno — wiotką, wygimnastykowaną, lecz nie wysportowaną przesadnie, kochającą bardzo… łazienkę. Sex appeal pożądany. Muzykalność konieczna, tylko, na Boga, niech nie pisze i nie maluje — to proszę zostawić prawdziwym poetkom i malarkom.

Wreszcie jako ten „szary” obywatel pragnąłbym widzieć w kobiecie dobrą i mądrą matkę, włączywszy, nota bene, zalety poprzednio już wymienione.”

— Taką powinna być kobieta w pańskiej wyobraźni, a jaką dla pana jest w rzeczywistości?

— Zna pan, redaktorze, moją żonę. Ta jest dla mnie idealnym, rzeczywistym, nie wyimaginowanym typem.

Tygodnik AS nr 15, 9 czerwca 1935 (s. 6)

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *