Miss „Europa” 1935

Przed wyjazdem do Anglji uczestniczki konkursu zgromadziły się w Armenonville — od lewej: Miss Dunaj, Miss Węgry, Miss Czechosłowacja, Miss Rosja, Miss Norwegja, Miss Italja, Miss Hiszpanja, Miss Ren, Miss Tunis, Miss Grecja, Miss Belgja i Miss Francja.

Chociaż idea monarchistyczna poniosła po wojnie w niektórych krajach porażkę, to jednak ludzkość nie może się wyzbyć myśli, że przecie są na świecie królowie i królowe, stojące wysoko ponad przeciętnym człowiekiem. Klasycznie demokratyczny kraj, jakim są Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, raz po raz lansuje w swej prasie nowych króli pasty do butów, przysłowiowego smalcu lub też nafty czy elektryczności. W Paryżu w dniu św. Katarzyny, patronki „midinetek”, wybiera się królowę piękności, a to samo czyni obecnie wiele większych lub mniejszych miast, zacząwszy od Londynu i Paryża, a skończywszy na Grójcu czy Oświęcimiu.

Niema chyba jednak bardziej uroczych królewskich wyborów, jak elekcja królowej piękności, odbywająca się tradycyjnie z udziałem reprezentantek wszystkich nieomal narodów. Właśnie w tych dniach, bo 6 lipca, zebrani „rzeczoznawcy” piękności kobiecej w ilości 50 osób, pochodzących z narodów, które wysłały swe kandydatki do korony, przyznali w Torquay pod Londynem palmę pierwszeństwa pięknej Hiszpance, jasnowłosej seniodcie Alicji Navarro, obwołując ją „Miss Europą 1935”.

Chociaż wybór ten podyktowany jest modą, a nie poważnemi względami, to jednak tysiące kobiet z bijącem sercem oczekuje obwieszczenia, kto przez rok jeden będzie oficjalnie najpiękniejszą kobietą Europy. Wśród sędziów, zasiadających ze srogą miną podczas wyborów, znajduje się znany karykaturzysta, Hiszpan Ricardo Marin, oraz wielu innych artystów i malarzy.

Poważnemi przeciwniczkami seniority Navarro była przedewszystkiem 21-letnia Miss Muriel Oxford, dotychczasowa Miss Anglja, oraz wiele innych pięknych kobiet. Jak każe zwyczaj, po wyborze królowej piękności — Miss Europy — „koronacji” dokonał Mr. Ralf Lynn, czem rozpoczęło się panowanie nowej monarchini nad licznemi sercami jej adoratorów.

W chwili, kiedy ciągle mówi się o konkurencji narodów, jakże miło i sielankowo odbijają te zawody piękności od przykrych zgrzytów międzynarodowych!

Tygodnik AS nr 20, 14 lipca 1935 (s. 29)

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *