Mistrz mimiki i monologu

Leon Wyrwicz, jedyny współczesny nasz monologista.

Niezmiernie rzadkim i cennym jest rodzaj talentu Leona Wyrwicza, jedynego współczesnego naszego monologisty. Wyrwicz, podobnie jak niegdyś Gustaw Fischer, stwarza subtelne obrazki z życia obyczajowego, kreśląc słowem i mimiką plastyczne postacie z miejskiego środowiska, mocno związane z życiem.

Był okres, gdy Wyrwicz tworzył aktualną ilustrację krakowskiego życia. Był to cykl kawiarniany z typami bywalców krakowskich kawiarni, cykl balowy, w którym nader dowcipnie parodjował tańce i sposób zachowania się znanych osobistości. Galerja typów scenicznych Wyrwicza jest niezwykle bogata — od andrusa aż do ordynata.

Humor jego błyska często przez łzy i posiada rzetelne walory, gdyż artysta nie używa nigdy płaskich dowcipów lub tak modnych szmoncesów czy pornograficznych szlagierów, serjowo fabrykowanych w północnej dzielnicy Warszawy, lecz stwarza pełne życia swoiste typy o literackiem zacięciu.

Żałować należy, iż Wyrwicz zdany jest jedynie na swoją własną twórczość, gdyż nie spotkał dotąd odpowiedniego literata, który mógłby dostarczyć aktualnych obrazków, utrzymanych na odpowiednim poziomie artystycznym i w formie plastycznej, odpowiadającej znakomitemu artyście.

Publiczność wysoce ceni humor swoisty i dobry smak krakowskiego artysty, darząc go zawsze i wszędzie zasłużonemi, gorącemi oklaskami.

d. d.

Scena ze sztuki „Stare wino” w Teatrze Narodowym w Warszawie
Teatr Narodowy w Warszawie wystawia obecnie świetną sztukę angielską p. t. „Stare wino”. Publiczność oklaskuje nietylko dobrą komedję, ale przedewszystkiem świetnych jej interpretatorów w postaci znanego artysty Junoszy Stępowskiego, grającego fabrykanta Karola Popinota, oraz p. A. Żeliskiej, będącej na scenie jego wnuczką Bianką.

Tygodnik AS nr 20, 14 lipca 1935 (s. 28)

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *