Dzieci u trumny Wodza Narodu na Wawelu

Dzieci u trumny Marszałka Józefa Piłsudskiego w krypcie św. Leonarda na Wawelu.

Blade światło sączy się do krypty św. Leonarda przez matejkowski witraż. Św. Leonard zdejmuje z rąk więźnia kajdany. Na środku krypty w srebrnej trumnie spoczywają najdroższe relikwje narodowe, ciało Tego, co z rąk nieszczęsnej Polski zdjął kajdany niewoli.

Do trumny Marszałka Piłsudskiego pielgrzymuje cała Polska. Przychodzą przedewszystkiem dzieci. Tak mało z nich widziało w życiu Marszałka. Nielicznym z nich danem było przeżyć wielki moment bliskiego zetknięcia się z postacią Wodza Narodu. Bo choć Marszałek dzieci bardzo kochał, choć zawsze przygarniał je do siebie, to jednak troska o Państwo Polskie, troska o potężną armję kazała mu zamykać się dniem i nocą w ciasnych murach gabinetów i wypracowywać plany rządzenia państwem.

Dziś dzieci z całej Polski mogą być tak blisko Marszałka. Mogą spieszyć do Jego trumny, by tu dziękować Mu za to, że pozwolił im żyć w niepodległej Polsce i pracować dla mocarstwowej potęgi Rzeczypospolitej, by tu u trumny modlić się do Stwórcy o spokój duszy dla utrudzonego walką o Polskę i dla Polski Wodza Narodu.

I tu u trumny ślubują dzieci Marszałkowi, że spełniać będą — jak testament — wszystkie Jego narodowe wskazania, a przedewszystkiem kochać będą swe matki, które ich wychowują na najlepszych synów Ojczyzny, kochać tak, jak matkę swą kochał Józef Piłsudski.

Bal.

Tygodnik AS nr 13, 26 maja 1935 (s. 16–17)

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *