Życie towarzyskie i artystyczne

Jan Kiepura ze współpracownikami „I. K. C.” na plantach krakowskich.

Jan Kiepura przed wyjazdem do Ameryki

Wkrótce wielki nasz rodak, Jan Kiepura, uda się do Stanów Zjednoczonych na pokładzie okrętu „Ile de France”. Oczekują go z tem większą niecierpliwością, że Jan Kiepura wystąpi w pierwszym swoim amerykańskim filmie „Pieśń Nilu” pod reżyserją słynnego Ernesta Lubitscha. Przed wyjazdem do Nowego Świata słynny tenor zawitał do Krakowa. Współpracownikowi „I. K. C.” mistrz Kiepura oświadczył, że ukończył właśnie niemiecką i francuską wersję swego filmu „Kocham wszystkie kobiety”, w którym występuje w podwójnej roli.

Nowe dzieła K. Żelechowskiego

Znany artysta Kasper Żelechowski, bawiący obecnie na Śląsku, wzbogacił kolekcję swych pięknych portretów nowem dziełem, przedstawiającem piękną kobietę na tle krajobrazu.

Portret znanego pedagoga

Znany i utalentowany portrecista p. Stanisław Żurawski sportretował ostatnio znanego w sferach pedagogicznych dyrektora Karola Haraszima.

Zgon wielkiego literata

Ostatnio zmarł George Russell, jeden z najbardziej znanych irlandzkich autorów. Najlepszem jego dziełem jest „Dom tytanów”, tłumaczone na liczne języki.

„To lubią kobiety” w teatrze poznańskim

Wielkiem powodzeniem cieszy się obecnie w Poznaniu farsa muzyczna Arnolda i Bacha w adaptacji Drabika. Muzyka kompozycji Waltera Kollo jest pełna werwy i uroku. Główne role gra para amantów: Barbara Ludwiżanka w roli artystki filmowej i Pluciński w roli narzeczonego jej Borna. Oprawę dekoracyjną stworzył p. Zygmunt Szpingier. Nowa sztuka jest bezwątpienia dobrym nabytkiem poznańskiej sceny, która dzięki dobrym artystom i szczęśliwemu doborowi sztuk utrzymuje się na wysokim poziomie.

Obraz Kaspra Żelechowskiego — portret kobiety na tle pejzażu
Nowe dzieło Kaspra Żelechowskiego, przedstawiające piękną kobietę na tle krajobrazu.
Scena zbiorowa z farsy muzycznej w Teatrze Poznańskim
Scena z farsy muzycznej „To lubią kobiety” w teatrze poznańskim.

Tygodnik AS nr 22, 28 lipca 1935 (s. 27)

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *