Do wojny światowej Bałkany uchodziły za część Europy, która właściwie należy… do Azji. Pojęcie krajów bałkańskich łączyło się ściśle z napadami słynnych „komitadżi”, morderstwami i innemi epizodami, nieprzynoszącemi zaszczytu kulturze. Dopiero wojna światowa i skutki jej, tj. olbrzymi rozrost Jugosławji i Rumunji, zwróciły uwagę Europy na te mało stosunkowo znane kraje bałkańskie. Zaczęto doszukiwać się różnych walorów, tak moralnych, jak kulturalnych i artystycznych, w górach, lasach i uroczyskach bałkańskich i wkrótce przekonano się, że kraje te nie są tak dzikie i niecywilizowane, jak się zdawało poprzednio. Są one poprostu… inne.
Istotnie Bałkany są ciekawym terenem dla turysty i artysty. Wpływy tureckie, które przez lat 400 zgórą dały się we znaki dawnej kulturze słowiańskiej, pozostawiły również pod względem artystycznym ciekawe zabytki. Jeżeli chodzi o pomniki architektoniczne lub malarskie z czasów słowiańskich, tj. z czasów niezawisłości politycznej, to są one dosyć nieliczne, a te, które są, pokryły się jakgdyby nalotem tureckim, który zresztą nieraz nie wychodzi im na szkodę.
Jak wiadomo, chrześcijaństwo przybyło na Bałkany z Bizancjum, a wpływy tego drugiego Rzymu były nadwyraz żywe, ujawniając się również w stylu budownictwa cerkiewnego i świeckiego tych krajów.
Jednym z najciekawszych krajów bałkańskich jest bezwątpienia Bułgarja. Zarówno jej położenie, wielkie lasy szpilkowe, góry, które w szeregu miejsc pokryte są stale śniegiem, bliskość morza, jak też ciekawe nadwyraz zabytki z czasów bardzo dawnych czynią z tego kraju idealny cel wycieczek turystycznych. Nie należy zapominać, że walory te podnosi jeszcze okoliczność, iż nigdzie na świecie nie można zobaczyć tak wspaniałych ogrodów, a raczej plantacji różanych, jak właśnie w Bułgarji. Hodowla róż bowiem nie jest w Bułgarji skutkiem zamiłowania do kwiatów, lecz stanowi jedno z głównych źródeł dochodu tego bałkańskiego królestwa.
Wśród wielu pięknych okolic góry Rila nie mają w Bułgarji chyba sobie równych. Położone o 60 km na południe od Sofji, tworzą one potężny masyw, porośnięty lasami pinjowemi i bukowemi, wśród których leży kilka wspaniałych jezior. Wśród gór wije się też wspaniała wstęga rzeki tejże nazwy, która w kilku miejscach przybiera rozmiary potężnej arterji i w pięknych załamaniach spada ku nizinom. Góry te jednak nie są tak pierwotne i dzikie, jakby się zdawało na pierwszy rzut oka. Zwłaszcza głęboko wyżłobione wąwozy o pięknej wegetacji przysparzają tej okolicy wiele uroku.
Snując się wąwozami bułgarskich gór Rila, wchodzi się wkońcu na wzgórze, z którego wzrok mimowoli zatrzymuje się na zdala widniejącym wspaniałym kompleksie staroświeckich budowli, które robią wrażenie jakiegoś średniowiecznego zamku o licznych podwórzach i wieżach. Cały kompleks budynków zbudowany jest na 5 pięter, okalających wielki dziedziniec, zawierający również piękną cerkiew, której kopuły, o stylu wybitnie bizantyńskim, odznaczają się wielkim artyzmem. Jest to klasztor Rila, zamieszkały od wieków przez prawosławnych mnichów, którzy pędzą tam swój żywot, dzieląc godziny między modlitwę a pracę w polu.
Klasztor sam odznacza się wspaniale nakreślonemi linjami, a dekoracje biało-czerwone i czarno-białe dodają mu swoistej oryginalności. Liczne krużganki, biegnące od strony dziedzińca, przypominają zamki zachodnio-europejskie lub też domy patrycjuszowskie Włoch, Niemiec lub Francji, zwłaszcza zaś pałace w Raguzie lub Gorycji.
Klasztor Rila był pierwotnie pustelnią św. Iwana, zwanego od miejsca Rilskim, i należał do najbogatszych w kraju. Jakkolwiek w roku 1833 pożar zniszczył część budynków, jednak i to, co zostało, jak np. piękna dzwonnica, wysoce oryginalna cerkiew, stanowią po dziś dzień cenne zabytki architektury starobułgarskiej.
Klasztor cieszy się od wieków wielką popularnością i wielkiem poważaniem wśród ludności, która tłumnie odwiedza to piękne miejsce. Mnisi, którzy podobnie, jak zakonnicy prawosławni w Rosji, żyją w celibacie, poza praktykami religijnemi oddają się pracy na roli, hodowli bydła, uprawie ogrodów i pszczelarstwu.
Piękny ten zakątek Bułgarji zasługuje bezwzględnie, tak z powodu naturalnych warunków, jak też dzięki ciekawemu klasztorowi, na poznanie przez turystów europejskich.
Mikołaj Paulin
Tygodnik AS nr 13, 26 maja 1935 (s. 12)